Menu główne

Relacja

Uf jak gorąco!!!


Napisać, że było gorąco, to jakby nic nie napisać. Było upalnie, tropikalnie i to właśnie pogoda, a nie dystans, była największym wyzwaniem dla biegaczy. Wyzwaniem, z którym zawodnikom, przyszło się mierzyć podczas II Makowskiej Piętnastki.


Do biegu głównego na dystansie piętnastu kilometrów zgłosiło się 105 osób. Prawie dwa razy więcej niż podczas ubiegłorocznej, pierwszej edycji zawodów. Imprezie towarzyszyły również biegi dla przedszkolaków, dzieci i młodzieży szkolnej, w których udział wzięło 40 uczestników.  Tak duże zainteresowanie, to dla nas organizatorów ogromna nobilitacja i duma, że tworzymy imprezę, na którą warto jest przyjechać  nawet z odległych krańców Polski. Staramy się by poziom organizacyjny był jak najwyższy. Zdajemy sobie sprawę z pewnych niedociągnięć i obiecujemy jeszcze lepszą kolejną Piętnastkę. Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa i opinie.


Biuro zawodów, w którym odbywała się rejestracja i weryfikacja zawodników czynne było od godziny 8.30. Tuż po godzinie 10 wystartowały biegi dla dzieci i przedszkolaków. Rywalizacja była zacięta, zmaganiom towarzyszyły emocje i wielki entuzjazm, zarówno dzieci jak też rodziców. Kto wie, może wśród najmłodszych zawodników, biegających po bieżni makowskiego stadionu, są przyszli mistrzowie sportu. Wszystkie dzieci otrzymały pamiątkowe medale, a pierwsza trójka puchary. Po biegu dzieci w specjalnie przygotowanej strefie mogły wziąć udział w animacjach i konkursach plastycznych w specjalnie przygotowanej strefie Banku WBK.



Bieg główny wystartował o godzinie 11. Trasa wiodła drogą powiatową z Makowa do Szelkowa. Nie jest to łatwy teren. Pofałdowany ze sporą ilością podbiegów. Dodatkowo wiał delikatny wiatr, który tym razem okazał się sprzymierzeńcem, dając delikatną ulgę w ten upalny dzień.


Rywalizacja była zacięta. Zawodnicy mierzyli się dziś z nie lada przeciwnikiem. Słonice, które w zenicie podbijało temperaturę powyżej 30 „kresek”. Pierwszy na mecie zameldował się Tomasz Walerowicz. Znakomity zawodnik, który trasę pokonał w 53m36s. Trzy minuty za zwycięzcą przybiegł Tomasz Roszkowski z Natolina. Ostatnim zawodnikiem, któremu dane było złamać godzinę, był trzeci na mecie, Krzysztof Krukowski z Ostrołęki. Najszybszym zawodnikiem z powiatu makowskiego okazał się Radosław Maluchnik, który na mecie pojawił się jako piąty. Najszybszym mieszkańcem Makowa był trzynasty na mecie, reprezentant Klubu Sportowego Maków Biega, Arkadiusz Narojczyk.



Wśród kobiet rywalizację wygrała Aneta Szafrańska z Promyka Ciechanów, która na metę dobiegła z czasem 1g12m3s. Kilka sekund za zwyciężczynią na mecie zameldowała się Maria Grabowska z Fundacji Aktywne Trzemeszno. Jako trzecia linię mety przekroczyła Urszula Leśniak.


Podczas drugiej edycji, po raz pierwszy rozdano puchary w rywalizacji drużynowej. Bezkonkurencyjna okazała się drużyna z Ostrowi Mazowieckiej. Drugie miejsce zajęła połączona ekipa Tygodnika Ciechanowskiego i Promyka Ciechanów. Miejsce trzecie zajęli Rzeźnicy, którzy czwarty zespół Accelerating Poland wyprzedzili jedynie o 4 sekundy.


W imieniu organizatorów dziękujemy wszystkim biegaczom za udział w biegu, za sportową postawę, walkę, emocje, serdeczne słowo i dobrą energię. Dziękujemy wolontariuszom, Druhom OSP Szelków i Maków, Policjantom, załogom karetek za profesjonalną i błyskawiczną pomoc. Dziękujemy władzom samorządowym za wsparcie i życzliwość, sponsorom i wszystkim, którzy pomogli w organizacji biegu.



Specjalne podziękowania dla Krzyśka Jastrzębskiego, który dwukrotnie na trasie biegu, bez zawahania z dużym spokojem i przede wszystkim pełnym profesjonalizmem, udzielał pierwszej pomocy. Krzysiek jesteś wielki!


Członkowie Klubu Sportowego Maków Biega i Fundacji Kocham Maków