Menu główne

I Makowska Piętnastka 2014 - relacja

Maków pobiegł!
W niedzielę 15 czerwca w Makowie Mazowieckim reaktywowano imprezę biegową – Makowska Piętnastka. W latach dziewięćdziesiątych na trasie Maków – Szelków odbywały się biegi na różnych dystansach. Później nadeszły chude lata, w których zaprzestano organizacji imprez biegowych w Makowie Mazowieckim.  To się zmieniło. Z inicjatywy kilku osób przy wsparciu instytucji samorządowych i organizacji pozarządowych, na fali mody na bieganie, mody na aktywne spędzanie wolnego czasu,  Maków pobiegł! I to jak.
- Frekwencja była dla nas dużą niewidomą, do końca nie wiedzieliśmy ilu zawodników przyjedzie do Makowa. – powiedział Bartosz Packo prezes Fundacji Kocham Maków.
 Ostatecznie we wszystkich biegach wystartowało ponad  80 osób w tym 62 biegaczy w biegu głównym na dystansie piętnastu kilometrów. W biegu przedszkolaka wystartowało 12 dzieci. Najlepszą okazała się Natalia Narojczyk, która kontynuuje rodzinne tradycje biegowe. Jej brat został zwycięzcą biegu na 800 metrów z bardzo dobrym czasem 3 minuty 2 sekundy. Rywalizację dziewcząt na tym dystansie wygrała Łucja Wrońska z czasem 3m53s. Bieg na 1,6 km wygrał Kamil Łyszkowski z czasem 5m31s. W śród dziewcząt rywalizację wygrała Aleksandra Ptak. Uczestnicy biegów dla dzieci i młodzieży zostali nagrodzeni pucharami i medalami. Dekoracja zwycięzców odbyła się na podium.  Biegi towarzyszące Makowskiej Piętnastce profesjonalnie poprowadził Roman Płodziszewski.
W międzyczasie, na stadionie i uliczkach do niego przylegających uczestnicy biegu na 15 kilometrów prowadzili rozgrzewkę. Tuż przed startem odbyła się odprawa, którą fachowo poprowadził Krzysztof Jastrzębski – jeden z inicjatorów i organizatorów biegu. Pogoda sprzyjała biegaczom. Było chłodno, bez słońca, co prognozowało wiele życiówek. Jedynym czynnikiem niesprzyjającym zawodnikom był wiatr, który w drugiej części trasy mocno dał się biegaczom we znaki. Na starcie stawili się zawodniczy z całej Polski, w tym z tak odległych zakątków jak Władysławowo czy Rzeszów. Pojawiła się też mocna reprezentacja z Ciechanowa. Powiat Makowski reprezentowany był przez 15 biegaczy.
Rywalizację wygrał Krzysztof Siepioła, który dystans 15 kilometrów pokonał w czasie 54m44s. Co ciekawe pan Krzysztof wygrał jedną z pierwszych edycji tej imprezy w latach  dziewięćdziesiątych. Jak widać forma cały czas na zawodowym poziomie. Kilka chwil później, na metę wpadł Andrzej Piechna z Ciechanowa z czasem 55m05s. Po niespełna 2 minutach na mecie zameldował się Michał Iwanicki z czasem 56m55s. Rywalizację z czasem poniżej godziny ukończyło 8 zawodników. 21 sekund do pokonania tej bariery zabrakło Romanowi Smolińskiemu z Ciechanowa. Na pocieszenie pozostało zwycięstwo w kategorii M4, tuż przed Waldemarem Pędzichem.
Najlepszą zawodniczką Makowskiej Piętnastki okazała się Anna Rzepecka z Ciechanowa. Druga na mecie zameldowała się Urszula Leśniak z Warszawy. Trzecią zawodniczką została Anna Szafrańska z Ciechanowa.  Śmiało można stwierdzić, że Ciechanów zdominował Makowską Piętnastkę. Na półki zawodników z tego miasta trafiło dziewięć pucharów w różnych kategoriach. Brawo!
Podczas zawodów prowadzono klasyfikację najlepszych zawodników z Powiatu Makowskiego. W tej kategorii zwyciężył z czasem 1godzina 2 minuty i 14 sekund, Bartosz Bodziakowski. Drugie miejsce zajął Arkadiusz Narojczyk, który trzeciego Rafała Boruckiego wyprzedził o 19 sekund. Wśród Pań z naszego powiatu pierwsze miejsce zajęła Paulina Godlewska z Przeradowa. Druga na mecie pojawiła się Ewelina Grabowska. Podium dopełniła zajmując trzeci stopień Ilona Piecuska, dla której był to pierwszy start w biegu masowym. Po biegu zawodnicy raczyli się pyszną zupa z Gospody Pazibroda.
Przed dekoracją zwycięzców odbyło się losowanie nagród. Wzięli w nim udział zawodnicy startujący w biegu głównym. Losowano kilkanaście zestawów odżywek i żeli energetycznych ze sportfuel.pl.  Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego z Ostrołęki przeznaczył na nagrody zestawy kolarskie. Nowych właścicieli znalazły tez torby na laptopy. Warto podkreślić, że każdy z uczestników biegu otrzymał od Fundacji Kocham Maków opaski odblaskowe. Dzięki temu trenując o zmroku biegacze będą lepiej widoczni.
Ceremonię dekoracji zwycięzców prowadził Damian Gadomski z Fundacji Kocham Maków. Puchary dla najlepszych wręczali Andrzej Bronowicz – radny miasta Maków Mazowiecki, Krzysztof Kasprzycki – sekretarz Gminy Szelków, oraz Bartosz Packo z ramienia Fundacji Kocham Maków.
- W imieniu organizatorów serdecznie dziękujemy wszystkim biegaczom, którzy zdecydowali się przyjechać do Makowa, obdarzając nas dużym zaufaniem. To był pierwszy bieg organizowany przez Fundację i to, że tylu zawodników postanowiło w nim wystartować jest dla nas nobilitujące i daje nam ogromną motywację do dalszej działalności społecznej. Jesteśmy świadomi pewnych niedociągnięć organizacyjnych i wiemy, co w przyszłości poprawić, by biegło Wam się jeszcze lepiej. Jeszcze raz dziękujemy!
Przy biegu pracowało kilkadziesiąt osób. W większości społecznie.  Poświęcając swój wolny czas. Pragniemy wszystkim podziękować, za zaangażowanie, profesjonalizm i życzliwość. To dzięki Waszej aktywności impreza toczyła się bezpiecznie i w dobrej atmosferze.
-Dziękuję pracownikom Urzędu Miasta w Makowie Mazowieckim za okazaną pomoc i wsparcie, Gminie Szelków i Starostwu Powiatowemu. Dziękuję sponsorom za przekazane nagrody – sportfuel.pl oraz Wojewódzkiemu Ośrodkowi ruchu Drogowego z Ostrołęki. Szczególne podziękowania dla Policjantów i Strażaków z OSP w Szelkowie za profesjonalną pracę i zapewnienie bezpieczeństwa. Dziękuję sędziom zawodów oraz Panu Wojciechowi Traczewskiemu za wyrozumiałość i udostępnienie infrastruktury stadionowej. Dziękuję też wszystkim wolontariuszom – dobra robota. Do zobaczenia za rok!!!